Książka jest opisem życia autora umierającego na raka trzustki.
Nie trudno się domyślić, że przegrał tę walkę.
Pisze o dziecięcych marzeniach i o ich realizacji.
Książkę czyta się szybko, lekko i przyjemnie. Nie wprowadza w stan melancholii, ale daje do myślenia. Czy zrealizowałem swoje marzenia? Jakie one były? Czy mam jeszcze czas na ich spełnienie?
Uświadamia, że marzenia są ważną częścią naszego życia i ich realizacja daje nam siłę na działanie w przyszłości.
Autor opisuje siebie, swoją rodzinę, swoje marzenia i doświadczenia. Pokazuje też jak ważna jest rodzina i wzajemne wsparcie. Książkę gorąco polecam, może wiele nauczyć. :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz